Najnowsze wpisy, strona 6


lip 01 2004 Carskoje Igrisnoje
Komentarze: 1

Jutro egzamin na Polibudę (marketing i zarzdzanie), i jak to powiedziała moja mama Ten egzamin oczywiście będzie zdany, bo nie ma innego wyjścia. Oczywiście ale tylko według mojej mamy. Nie powiem żebym aż tak bardzo przeżywała że na ekonomii mi nie poszło bo wcale nie chciałam się tam uczyć. We wtorek po egzaminie wpadła do mnie Ewa i powiedziała że ZDAŁA tą potworną mikroekonomię!!!!!!! No i trzeba było uczcić jej sukces i moje niepowodzenie. Zaszłyśmy do niej do domu, wyciągnęłyśmy butelkę szmpana i w pół godzinki już go nie było. A wiadomo co znaczy słowo szampan. Bąbelki nam uderzyły do ślicznych główek. Miałyśmy taką fazę jak nigdy, brechałyśmy po kolei z każdego. No ale dzisiaj ani jutro to śmiać się zapewne nie będę :-( No cóż zobaczymy jak to będzie. Trzymajcie kciuki.

magdusia:-) : :
cze 29 2004 Masakra na maxa
Komentarze: 1

Właśnie wróciłam z egzminów. Było gorzej niż myślałam. Te 540 zł wydanych na kursy przgotowawcze mogłam lepiej schować na wakacje :-( Jednym z pytań było powiedz który spośród pięciu Johnów który nie zdobył Nagrody Nobla w dziedzinie Ekonomii, albo przyporządkuj kraje do dat ich wstąpienia do ONZ itp. Z matmy to mi jeszcze jakoś poszło ale ten pierdolony WOS to totalna masakra. No cóż został jeszcze piątek i jak pójdzie tak samo źle to zacznę szukać sobie jakiejś łatwej, przyjemnej i dobrze płatnej robotki ;-)

magdusia:-) : :
cze 27 2004 Och Mariusz, Mariusz
Komentarze: 2

Jednak facet to świnia. Wczoraj ten wspaniały Mariusz w którym Ewa się lekko bujnęła próbował mnie zapraszać to na rower to na basen. Tak jak już z Ewą rozmawiałyśmy jest on tym typaem faceta dla którego nie ważne jest z kim i gdzie, chodzi tylko o przyjemność.

Egzaminy już we wtorek a ja jakoś to sobie z lekka olewam. Wiem że muszę sie przyłożyć i coś powtórzyć ale cholernie mi się nie chce. W piątek nawet nie poszłyśmy na kursy bo nam się nie chciało. Cały dzień spędziłyśmy w Białym łażąc po sklepach i słuchając opowieści o swoim życiu jakiegoś pana w parku. Połowa znajomych się porozjeżdżała po polsce  na egzaminy i normalnie nie ma co robić. Dzisiaj Ewa ma zaliczenie z mikroekonomii, więc trzymajcie za nią kciuki.

magdusia:-) : :
cze 23 2004 HURRAAA
Komentarze: 1

No nareszcie mam szybszy komputer i Neostradę więc jak tylko znajdę tylko troche wolnego czasu pobuszuję sobie po necie na całego

magdusia:-) : :
cze 20 2004 Dylemat (co tu zrobić)
Komentarze: 0

Ostatnie dwa dni żyję życiem Ewki. Może i wy czytając tą notkę przez chwilę nim pożyjecie. O Mariuszu już wcześniej pisałam. To ten DJ z którym byłyśmy na grllu u Maćka, to ten co Ewka się z nim całowała na tym grillu i ten sam który tydzień potem wysłał jej SMSa z pytaniem Kiedy się spotkamy i swoim nr. telefonu! To ten sam który ma tak zajebiste życie o którym mogłybyśmy słuchać bez przerwy. No więc dostałam wczoraj wieczorem SMSa od Ewy o bardzo tajemniczej treści: “Przychodź do mnie zaraz szybko” więc zerwałam się i w 10 min dobiegłam do niej. Okazało się że Mariusz był u niej ale ona go nie wpuściła bo nie wiedziała co mu powiedzieć i sama bała się swojego zachowania. A więc tylko jak Mariusz zniknął z pola widzenia wysłała SMSa do mnie i poszłyśmy się przejść jakimiś zaułkami żeby go nie spotkać (po drodze robiąc sobie całą sesję zdjęciową) ale oczywiście przeznaczenie chciało inaczej gdyż po jakiejś godzinie łażenia natknęłyśmy się na niego. Gadka szmatka i poszliśmy gdzieś usiąść. Gadaliśmy tak z jakieś 3 godz. potem on powiedział że jest zmęczony więc odprowadziłyśmy go domu, a on cały czas Ewkę bajerował. Potem stałyśmy z Ewką i gadałyśmy a on wysłał jej SMSa z propozycją spotkania. I tutaj pojawia się dylemat: Iść czy Nie iść. Bo to wcale nie jest taka prosta sprawa. Po pierwsze doskonale wiemy z Ewką że Mariusz jest typowym podrywaczem który traktuje tą znajomość jak wyzwanie, po drugie on jest doskonałym manipulatorem który doskonale wie co robi i wie co zrobi Ewka więc się niczym nie martwi, po trzecie jemu chodzi głównie o sex, po czwarte on ma zupełnie inne życie niż my (narkotyki, muza, panienki) po piąte jeżeli Ewka się z nim spotka super spędzi czas a on będzie się dalej zachowywał tak samo (czyli kontaktował się z nią co tydzień albo wcale) to on to strasznie przeżyje i będzie sobie wypominała dlaczego to zrobiła. Ale jest też druga strona: on bardzo pociąga Ewkę, jest to jakaś odmiana w jej spokojnym życiu, i istnieje ten problem że jeżeli długo się już nie miało faceta to chce się jakiegoś chłopa mieć przy sobie. I to jest ten nasz dylemat, ja nie wiedziałam i cały czas nie wiem co ona ma zrobić. Umówić się z nim czy przerwać tą znajomość??? NICZEGO JUŻ NIE WIEM

magdusia:-) : :