Archiwum luty 2004, strona 2


lut 17 2004 Chciałabym, chciała...
Komentarze: 0

Chciałabym Cię spotkać jak najszybciej, chciałabym się do Ciebie przytulić, nic nie mówić tylko tak chwilę postać wtulona ze świadomością że ty czujesz tak jak ja, chciałabym Cię pocałować 1000 razy aż by nam tchu zabrakło, chciałabympaluszkami drapać ię w główkę, chciałabym znowu z Tobą zatańczyć i to nie na piosence “To już jest koniec” tylko na “Bo jesteś ty”, chciałabym spędzić z Tobą (i tylko z Tobą) więcej czasu, chciałabym po prostu z Tobą BYĆ. Niestety tak się nie stanie bo jedyne co ode mnie usłyszysz to żądanie wytłumaczenia mi tej nieprzeciętnej sytuacji. Ja już nie dam rady siedzieć i czekać na jakiś znak od Ciebie. To już za długo trwa.

Mam nadzieję, że postępuję słusznie chcąc wyjaśnić to wszystko. Boję się tylko tego, że on może być tak nieśmiały i że boi się że go odrzucę. Jeśli tak jest to wtedy wszystko skończy się z mojej winy. Ale jeżeli gość bawi się tylko moimi uczuciami i ma mnie głęboko w dupie to przynajmniej mu wszystko wygarnę i dowie się jaki jest naprawdę. A co Wy o tym sądzicie?

 

magdusia:-) : :
lut 15 2004 Szaleństwa na śniegu
Komentarze: 1

No i po Walentynkach. Myślałam że będzie gorzej. Dostałam jedną kartkę (chyba od Bartka), małego kwiatuszka (od tatusia), czekoladki (od mamusi i babci). Jak widać nic nie dostałam od osoby którą jestem najbardziej zainteresowana. Daniel był wczoraj u mnie (jakieś 5 min.) wpadł przejazdem żeby podrzucić zdjęcia. Pogadaliśmy chwilkę i pojechał (w siną dal w siną dal... :-) Ale nie tracę nadziei że w końcu uda mi się z nim pogadać bo w sobotę lub w piątek jest impra w Kamionce. A my z Ewą wczoraj szalałyśmy po w mieście bo Justyna był;a z Barkiem. Wyszłyśmy na miasto i zachciało nam się zrobić ORŁY na śniegu, więc poszłyśmy pod moją szkołę i... tereaz są tam dwa piękne ptaki podpisane naszymi imionami (wiem bo jeszcze dzisiaj sprawdzałam), ptem snułyśmy się po mieście i liczyłyśmy ile razy przejeżdżał koło nas Kaczuszka (wyszło chyba 7). Na koniec jeszcze rzucałyśmy śnieżkami w tablice reklamowe koło Kościoła próbując wywróżyć sobie imię chłopaka. Jak widać niektórym odbija z powodu braku Samca ;-)

magdusia:-) : :
lut 11 2004 Opuszczona:-(
Komentarze: 0

Czuję się opuszczona przez osobę o której myślałam że jest jedyną osobą która nie mogłaby mnie zostawić przez faceta, chodzi oczywiście o Justynę. Od kiedy chodzi z Bartkiem działa mi na nerwy. Być może po części to dlatego że ja jestem sama ale wiedząc jaka jest u mnie sytuacja oszczędziła by mi tych przesłodzonych opowieści które cały czas przypominają mi o Danielu i o tym ile tracę nie będąc z nim. Chyba za dużo nie wymagam, przecież wiem że mamy wiele wspólnych tematów a nie musi nim być tylko Bartek. W piątek Sylwia robi maleńkie spotkanie naszej paczki z okazji swoich 19 urodzin, ale Justyna chyba nie idzie bo on nie chce tam iść. A oczywiście jeśli jemu się nie chce to jej też. No cóż dam jej jeszcze trochę czasu niech się nim nacieszy ale jeżeli nic się w jej zachowaniu nie zmieni to na pewno nie będziemy tak blisko jak do tej pory, dam jej po prostu spokój, może uda mi się wkręcić w jakieś nowe towarzystwo.

magdusia:-) : :
lut 10 2004 Nadzieja...
Komentarze: 1

Jestem właśnie u cioci która ma stałe łącze więc mogę spokojnie bez mamy nad karkiem uzupełnić to i owo. Myślałam że w niedzielę będę miała w końcu za sobą moją odwlekaną rozmowę z Danielem,ale niestety nie udało się. Całą niedzielę czekałam na jakiegoś SMSa od niego bo Krzysio obiecał ze pokażą nam zdjęcia i nic. Na dodatek wiem że był na imprezie w sobotę a w niedzielę nie puścił ani jednej strzałki. Byłam załamana. Na szczęście Ewa była "w zasięgu" więc się z nią przeszłam, wypłakałam się i było mi lepiej. Potem porozmawiałam przez telefon z Justą (nie mogła ze mną się przejść bo był u niej Bartek) i bylo mi już lepiej. Ale następnego dnia w szkole znowu byla załamka. Bo teraz w naszej paczce tylko ja i Bartek nie mamy  tego swojego "kogoś" a gadka kręciła sie w kółko tylko wokól facetów. Załamka. Na dodatek już w sobotę Walentynki. które przyjdzie mi spędzić samotnie:-( Ale chyba w niedzielę porozmawiam z Danielem. Może będzie dobrze. MOZE

magdusia:-) : :
lut 08 2004 i znowu nic?
Komentarze: 0

A jednak dzisiaj sie nie spotkamy. Sama nie wiem co sie sta ale nasz kontakt jakby sie zacieral. Może to i lepiej. Wiadomo w tym roku matura. Ale ja nie mogę przestać o nim myśleć. Och.

magdusia:-) : :