Archiwum 01 marca 2004


mar 01 2004 Chora
Komentarze: 3

Jestem chora. Jutro nie idę do szkoły. Miałam więc dzisiaj sporo wolnego czasu po południu. Zamiast się uczyć (matura tuż tuż) zaczęłam czytać wiersze. Spowodował to dodatkowo mój smutek i chęć znalezienia sposobu na pozbycie się go, chociażby w poezji. I tak czytając te liryczne przemyślenia popadam w coraz większe przygnębienie. Cały czas jednak żyję nadzieją że gdzieś znajdę jakiś super pomysł na życie i moje smutki znikną. Coraz trudniej jest mi dogadać się z Justą. Dzisiaj przez cały dzień zamieniłyśmy może 10 zdań. Może to ja się zmieniam i tworzę wokół siebie barierę przez którą ona nie umie się przedrzeć. Tylko nie wiem czy umiem ją zlikwidować, a przynajmniej nie tak szybko.

Maria Pawlikowska- Jasnorzewska

Wszystkie cnoty miłe Panu Bogu

maleją mi w oczach i bledną.

Posiadam już tylko jedną:

kocham cię, mój Wrogu...

magdusia:-) : :